Skocz do zawartości

Tajna Misja wieczorową porą...


Joanna
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Tak,tak :evil:

 

Matys nie ma zartow :!:

sprawy poszly za daleko :mrgreen:

 

a Admin ma juz plany co do takich uchylajacych sie od odpowiedzialnosci :twisted:

 

i w Toniach 1006 podsumuje Wszystko i Wszystkich... :P

Oj bedzie sie dzialo-bedzie ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak,tak :evil:

Oj bedzie sie dzialo-bedzie ;)

 

yhy Wojtek będzie sie działo, jak nie bedziesz miał dobrego wytłumaczenia swojej dzisiejszej nieobecności :bone: :devil: hehehe :mrred:

 

 

No ale wracając do tematu - Pierwsza Tajna Misja pod hasłem: "Forty po ciemku", z odzewem "Tylko dla Odważnych" :devil: zakończona sukcesem 8)

 

Oczywiście mniej strasznie by było w większej grupce :bone:

 

ale i we dwójkę z Adminem daliśmy radę Rajsku po zmierzchu, a ew. duchy żołnierzy łaskawie zostawiły nas w spokoju :devil: :P

 

No to może od początku:

Spotkaliśmy się zgodnie z planem na pętli w Kurdwanowie, co prawda jeden uczestnik na którego przyjście liczyliśmy nie przyszedł (Wojtek :devilyellow: ) ale teraz niech żałuje, tak jak każdy kto nie widział Obiektów fortrecznych po zmroku :mrred:

 

Po ok pół godzinnym marszu ul. Podgórki (wyjatkowo trafna nazawa :mryellow: )

dotarliśmy do ul. Droga Rokadowa, która jak wiadomo prowadzi bezpośrednio do fortu.

 

Na wstępie stwierdziliśmy że nie tylko my wybraliśmy sobie to miejsce na spędzenie miłego wieczoru sobotniego hehe 8)

Znajdowała się tu bowiem również grupka ludności tubylczej podziwiająca piękne widoki oraz delektująca sie rodzimymi produktami alkoholowymi :mrred:

 

iii to na razie tyle .... :devil:

 

O Tym co działo się w samym forcie dowiecie sie juz wkrótce :lord:

 

C...D.....N..... :lord:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

:arrow: www.fortyck.pl/inne_15.htm

 

Fotki z wieczornej tajnej misji (pierwsza z serii :) ).

 

Moje spostrzeżenia: było naprawdę super i szkoda że innym coś w tym czasie wypadło, że nie przyszli (choć można zrozumieć powody i wyjątki)...

 

Jako, że Joanna pisze relację w odcinkach, więc nie ujawnię co i jak było potem ;)

 

Powiem tyle, że w tym mroku czaiła się niepewność za rogiem, a być może... ;) :mrred:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hmmm.. no to odc. 2 naszej noweli :mrgreen:

 

Ze względu na obecność ww. panów musieliśmy wejść wejściem alternatywnym (czyt. przedzieranie się przez gąszcz :mrgreen: ) na teren Fortu :P :devil:

 

Rozpoczęliśmy od obejścia całego dzieła fosą - no cóż wygladało to wszystko zupełnie inaczej niż w dzień :P :devil:

W związku z tym na pytanie Admina typu "Gdzie jesteśmy (tzn. w kótrym skrzydle fortu) byłam w stanie odp. jedynie "W fosie" hehe :mrgreen:

 

Po wstępnym zwiadzie - zaczęło sie robić juz naprawde ciemno (była ok 21:30 :D ) 8)

udaliśmy sie najpierw w okolice schronu głównego oraz schronów pogotowia.. :mrred:

 

Następnie zwiedziliśmy obowiazkowe miejsce do zwiedzenia na każdej wyprawie hehe (czyli tam gdzie król a raczej żołnież chadzał piechotą.. :P )

w sumie zastaliśmy go w takim samym stanie jaki pozostawiliśmy na ostatniej tajnej misji ;)

 

Mmm nie muszę chyba mówić z czym wiąże sie zwiedzanie wnętrz fortecznych.. :twisted:

niekiedy i w dzień nie jest to zbyt bezpieczne hehe :P

a tu kiedy w mroku mogło czaić sie wszystko... :shock:

dreszczyk emocji i to niejeden zapewniony ;)

 

Wiadomo ze bać sie należy żywych, :roll: wiec tak sie tylko zastanawialiśmy co byśmy zrobili w takiej sytuacji spotkania nie wiadomo kogo hehe :P

 

Jeśli zaś chodzi o żołnierzy z 1914 - myślę że uznali nas za "swoich" i nie dali się nam we znaki.... :mrgreen:

choć niekiedy miało się wrażenie ze ktoś (czy też coś) go pilnuje :bone: 8)

 

Następnie udaliśmy się poterną do kaponiery w fosie, którą dotarliśmy do bloku koszar, przed ktorym urzadzilismy sobie krótką sesję zdjeciową oraz ncną posiadówkę przy piwku :mrgreen: robiąc tym samym konkurencję tubylczej ludności. :P

 

Jescze tylko dodam, ze te widoki na "moje miasto nocą" były warte wszystkiego ;)

Dodatkowo ciepła majowa, pachnąca kwitnącymi akacjami noc i jasny ksieżyc zmierzający już do pełni dopełniały piękna całej tej scenerii :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i Warka - to lubie, następnym razem idę z wami....ale Warka musi być :twisted: No adminie, hie,hie,hie bohater wieczorową porą. Gratuluje wyprawy.... i szczęśliwego powrotu do domu, z tymi żulami pod fortem przy smietnikach juz kiedys miałem do czynienia... polała sie krew!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dodam jeszcze do tego co napisała Joanna, że wieczorową misję zakończyliśmy o godz. 23:20.

 

A ja - na piechotę - byłem w domu o godzinie... 1:20 :lord: :mrred:

 

 

Krydo - dzięki za życzenia i następnym razem zapraszam cię z nami na podobną misję z... piwem Warka :bemused: :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...