Jump to content

Fort 50 Prokocim


fortyck
 Share

Recommended Posts

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Guest Matys

widisz, niektore sznce ziemne sa swietnie zachowane, a to przeciez tez forty :)

 

a tak pozatym to żeczywiście każdy fort stojący na wolnoście jest pokryty niezliczona iloscia napisow i tak dalej, ale np. takie Skotniki zachowały się całkiem dobrze :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Helmut

yoy0 napisał:

Hmm tylko zauważ że to co tam zrobią nie zawsze może być dobre dla fortu w sesie jego 'fortycznośći', zapewne tez nei bedzie można ła zić po wałach...

 

Nie chce nic mówić ale wałów ten fort nie ma oraz fosy :) i nigdy nie bedzie tak ze ten fort będzie taki jak kiedyś, kto będzie kopał fose w której pochowani są zamordowani ludzie. Zaś działkowcy zajmują teren, kiedyś było o tym głosno, ponoć nielegalnie te działki tam sa... Fort Krzesławice miał swoją możliwość i wykorzystano to tak jak trzeba, cieszmy sie tym.

 

Matys napisał:

Na razie i tak nie ma co sie ekscytować, bo nie wiadomo na jaki etapie skończą prace (może na wstepnych ogledzinach terenu :| ), np. taki sudoł, pomysl juz tak dawno powstał i cały czas nic, choc juz strasznie uzo czasu mineło.

 

Co ma fort który nie isteniej do fortów które są o niebo lepiej zachowane od niego? Fort Sudół (Sudol) nie istnieje, jak dla mnie bo mamy tylko tylnią ściane z której trudno stwierdzić nawet ile fort mial wież pancernych i z tym też problem miał sam J. Bogdanowski, a kaponiera obrony wjazdu z tymi bochomazami... też nie przedstawia swoją formą czegość pieknego (porównaj z Pękowicami).

 

Matys napisał:

oczywiście, ale też wole fort kory stoi bez włascicela, i jast w miare dobrym stanie, niż fort w ktorym zniszcza narys wałówm, w srodku tez wszystko pozmieniają, a z oryginalnego budynku nie wiele zostanie. Choć mamy naprzykład Węgrzece, ktore sa calkiem dobrze zrestaurowane, choc trudno dostępne.

 

Który fort został oszpecony tak jak piszesz przez właściciela?

Węgrzce - tylko Ci się wydaje ze są dobrze odnowione, moze za kolejne 40 lat zobacze wieże pancerne z bliska jak to było gdy jednostka wojskowa się wyprowadzała, teraz są przykryte papą której nikt nie ruszy. Fort dostał "sliczne" okna PCW, wrecz piekne. Cieszmy się także tym jak jest obecnie.

 

Szaniec to nie fort, bez przesady... fortyfikacja, dzieło architektury obronnej/militarnej tak.

 

Forty z opieką nawet się zawalą bo popatrzcie na fort Rajsko, cieć wynajety przez miasto kradł elementy pancerne.... dlatego nie mamy juz tych pieknych zamkniec strzelnic w koszarach, pamietam jak je otwierałem i rozsuwałem piekne były... ale juz nie ma... Fort jest zamkniety i wykoszony to najwazniejsze...

 

Fort Łapianka miała wlasciela i co, zrobił sobie magazyn na forcie, a teraz wszystko co metalowe, znikneło, nawet ogrodzenie od tej firmy co była..

 

Borek - duzy fort z którego nie ma zabardzo co wyciąć, to co wszyscy zaklinaja - zalana fosa ochrania płyty. Co dzieje sie z kopułami obserwacyjnymi - nie wiadomo, ale kilka lat temu już próbowano - powtarza się w tej historii - "ekipa z żukiem"

 

Skotniki - został zamknęty. No i sąsiedztwo domów utrudnia dewastacje...

 

Patrząc na te pojedyncze i okrojone przykłady, trudno powiedzieć co dla fortu jest dobre, czy to aby fort był adaptowany na cele firmowe, które bądz co bądz zmieniaja jego wygląd albo zostawienie fortu na pastwe losu. Wyjscie jest wydaje mi sie proste, powinien byc urzad odpowiedzialny za to, czyli np. konserwator miejski, tak aby fort oporcz adaptacji na cele firmowe byl dostepny dla zwiedzajacych z zachowaniem mozliwosci zobaczenia jak np. wieża pancerna wygląda (a nie tak jak w Węgrzcach) - chodzi tu o nawiązanie do oryginalnych elementów takich jak kołpaki, starając sie w miare mozliwosci na podstawie oryginalnych planów pokazać jak było.

 

W przeciwnym razie powstaje misz masz, tak jak mamy bastion III Kleparz - fort oporcz tego ze ma dobudowane budnyki to jeszce dodali mu parking z żółtej kostki, która pasuje jak pięść do nosa.

Link to comment
Share on other sites

Guest Matys

Helmut, co z tego ze Sudoł jest tak zniszczony? Napisałem o nim jako przykład inwestycji, która została zaplanowana juz daawno temu i do dzis nic nie zrobiono. Druga sprawa, pisząc o tych poniszczonych wałach i tak dalej nie miałem na mysli zadnego konkretnego fortu, ale pisałem co sie moze stac przez nie własciwego własciciela. No i mozesz mowic co chcesz, ale o Węgrzce własciciel dba, nie idealnie, ale przynajmniej tak jak pisał Krydo nie wywalił pancerzy na złom, i w renowacje troche pieniedzy włozył, co zeczywiscie moze to nie jest cud. Co innego że nikogo tam nie wpuszcza. No i co do szanca to bym sie kłocił :P Ale co do innych zeczy to masz racje Helmucie :D

 

Ale żeby nie było nie na tamat, chciałem tylko wskazac że co do fortu Prokocim to nie ma co sie napalac na cos super, bo wiele takich pomyslow konczy sie tylko na wstepnych planach i obietnicach (dałem za przykład Sudol, choc nie wiem czy dobrze :roll: ) a inne tego typu inwestycje zle wpływają na fort (np. Łapianka, nie wyglądała by tak gdyby nie ta rozlewnia). Na szczescie czasem ktos tez dba o obiekt ktorego jest włascicielem (moim zdaniem Wegrzce) i mam nadzieje że tak bedzie też z Prokocimiem.

 

Tak tylko podsumowalem to co wczesniej pisałem w tym temacie, jak bo moze mnie ktos zle zrozumiał :roll:

Link to comment
Share on other sites

Guest Helmut

Prokocim ma duże szanse:

- bliskość drogi (Wielicka) i bliskość węzła autostrady;

- bliskość superhiperextramarketów;

- ustronne miejsce;

- bliskość szpitala;

- bliskość układu komunikacyjnego;

 

Ja tu widze albo mozliwosci mieszkalne (hotel), drukarnia, cos co nie potrzebuje ogromnych przestrzenni, bo badz co badz biuro - zaduze koszty utrzymania, poza tym biura sa owiele wieksze...

 

Nic tylko doprowadzić media i mieszkać. ;)

 

PS

Little off-topic: Matys postaraj sie poprawić ortografie, Twoje "żeczywiste" i "żeczy" mogły by wprawić o zawał niejednego poloniste. Jesli jestes dyslektykiem, to spoko, ale takie rzeczy mozna usunać ćwiczeniami.

Link to comment
Share on other sites

[center:582ccf780e]Pierwsze w Polsce żywe muzeum z tropikalnymi roślinami, motylami i ptakami w Krakowie ?[/center:582ccf780e]

 

[center:582ccf780e]"Forty dla mamutów"[/center:582ccf780e]

 

przypomnijmy tę sprawę...

 

Wiesław Krzemiński, kierownik Muzeum Przyrodniczego w Krakowie ma świetny pomysł na zagospodarowanie Fortu Prokocim.

- Ten obiekt idealnie nadawałby się do zorganizowania tam m. in. papilioramy, czyli pomieszczenia, w których pośród egzotycznych roślin oraz jezior i wodospadu fruwałyby tropikalne motyle i owady - uważa Krzemiński.

Na 2500 m2 mogłoby by również powstać oceanarium z różnego rodzaju rybami.

- Jedna z instytucji naukowych w Anglii chce nam przekazać 800 okazów ptaków - dodaje kierownik Muzeum Przyrodniczego.

Chce on również wykorzystać przestrzeń wokół Fortu. Marzy o tym aby na kilka ha odtworzyć największe na świecie cmentarzysko mamutów, które odkryto w Krakowie przy ul. Spadzistej.

 

Za ciasno

 

Pomysł Krzemińskiego bardzo spodobał się radnym z miejskiej komisji kultury, promocji i ochrony zabytków.

- To fantastyczne miejsce dla tego rodzaju przedsięwzięcia - ocenia Jerzy Fedorowicz, przewodniczący komisji.

O takim właśnie miejscu marzył W. Krzemiński.

- Nasze muzeum przy ul. Sebastiana jest bardzo ciasne. Dlatego szukaliśmy innej siedziby - tłumaczy.

 

Jak na zachodzie

 

W Polsce nie ma takiego obiektu. Od kilkunastu lat stara się je wybudować Warszawa. Jednak do tej pory na zamiarach się kończy. Kraków ma teraz szansę wyprzedzić stolicę. Dzięki pomysłowi W. Krzemińskiego, może tu powstać pierwsze żywe muzeum w Polsce na wzór tych, jakie ma już wiele europejskich miast.

- Zwiedziłem już wiele tego typu obiektów na całych świecie. Wkrótcę pojadę do Szwajcarii, aby pooglądać tam pierwszą papilioramę w Europie - mówi.

Pomysł ma już poparcie kilkunastu radnych. Na takie wykorzystanie tego zabytkowego obiektu zgodził się też miejski konserwator zabytków. Jest duża szansa, że zaakceptuje go prezydent miasta. Problemem nie są również pieniądze, które na budowę muzeum mogłaby dać UE. Kłopot może się natomiast pojawić z utrzymaniem tego obiektu.

 

Od lat stoi pusty

 

Fort 50 Prokocim (stojący między ul. Kostaneckiego i ul. Medyczną) to jeden z fortów Twierdzy Kraków. Powstał w latach 1882-1886. Zadaniem fortu była obrona Traktu Lwowskiego. W okresie międzywojennym służył jako magazyn wojskowy, a później cywilny. W latach 70. XX wieku został przekazany Akademii Medycznej w Krakowie. Obecnie nie jest zagospodarowany.

 

Niszczejący od lat fort ma szansę zmienić się z ruiny w jedną z najciekawszych atrakcji w naszym mieście.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest Matys

Ja jeszcze troche odkopie temat. Chodzi mi o tą baterie, o ktorej jest mowa w tekscie z ATK. Zamieszcze tutaj rysunek z J. Bogdanowskiego, bo ostatnio szukalem w nim informacji w innej sprawie, ale przy okazji zeskanowalem też to. Oczywiscie ten rysunek nie może służyc za jakieś pożądne źrodło informacji, z ktorego mozna by wywnioskowac ilość dział, ale jeżeli by mu zaufac, to było 6 działobitni, wiec dział maksymalnie 12. Ale to tylko takie domysły. Ta bateria jest dość tpowa dla AW, sprzężona z fortem Prokocim, wiec moze odpowiedzi nalezy szukać w tego typu obiektach. Tutaj daje obarzek:

http://matys.krakow.w.interia.pl/Schowek04.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
Guest ciekawska
a ja znów ciekawska z zapytaniem na jakim etapie jest pomysł powstania muzeum? ktoś już nad tym głosował, obradował, kłócił się itp? ;) tak właściwie nie wiem dokładnie jak wygląda procedura tworzenia takich planów, czytałam tylko, że miasto ma 100 tys na stworzenie Planu Zagospodarowania..tak? :) z góry dzięki za jakiekolwiek info:)
Link to comment
Share on other sites

Tez nie wiem jak to tam do konca jest, ale wydaje m sie ze jak na razie, bez pospiechu powstaje plan, co raczej długo potrwa, klutnie i dyskusje bedą potem, jak sie pojawia kolejne decyzje odnosnie fortu.
Link to comment
Share on other sites

a ja powiem tak - jest o wiele więcej ciekawszych miejsc na robie nie muzeów "roślinków" niż fort.

 

Wszyscy wiemy w jakim stanie jest F 50 i że w tym momencie jest on zajmowany przez grupy ASGowców, którzy wbrew tego co ktoś tam gdzieś pisał "dewastują" jego teren. Nawet Wojciech, ja i nasz Admin byliśmy świadkami strzelanki w wykonaniu kilku chłopaków od ASG.

 

Tak czy siak, hotel, hostel, motel czy inne ustrojstwo z łózkami do spania itp ok, ale bez jaj żeby robić tam wystawy liści i łodyg, mamutów i innych papug. Takie me zdanie jest

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

A ja uważam, że każdy fort powinien się 'zahibernować' w takim stanie jakim teraz jest. bez żadnych adaptacji, ale także bez nowych zniszczeń. Jeżeli każdy fort zaczną przerabiać, to asze forum w sumie straci sens, bo forty nie będą fortami tylko jakimiś centrami muzeami, hotelami czy czymś. Stracą swój klimat...

Jak to w piosence pewnego zespołu "zostawcie Tytanica, nie wyławiajcie go..."

Link to comment
Share on other sites

yay0 ma racje ;) i ja się z nim zgadzam.

 

:!: Źle że forty popadają w ruine, ale też źle by było jakby miał je ktoś przebudowywać, wtedy faktycznie straciły by swój klimat. Fajnie by było jakby się ktoś zabrał za konserwacje fortów, ich ratowanie, bez wprowadzania żadnych zmian, takie działania napewno by im się przydały. Fakt, na takie przedsięwzięcie potrzebne sa wielkie sumy, ale tylko w ten sposób można jeszcze coś uratować, bo samo wpisywanie do rejstru zabytków czy na liste UNESCO to raczej za wiele nie zmienia, skoro nic się dalej z tym nie robi. A fort wpisany na jedną czy drugą listę nie przeszkadza wandalom w niszczeniu go, ani tym bardziej złomiarzom którzy kradną co się da. Chociaż to nie są "złomiarze" raczej, bo ja jeszcze nie spotkałem typowego "złomiarza" który na swoi starym wózku dziecięcym albo jakimś 2 kołowym woziłby ze sobą butle z palnikiem :roll: To są raczej ludzie którzy chyba nie mogą spać w nocy, a ich ulubionym zajęciem jest bieganie z palnikiem po fortach i wycinanie wszystkiego co się da wyciąć i sprzedać. Chociaż jakoś ten proceder narazie zwolnił, być może dlatego że już wszystko co wieksze zostało rozkradzione, a z drugiej strony skupy złomu muszą prowadzić ewidencje towarów które przyjmuja, a tym bardziej nie można skupowac jak chyba dobrze pamiętam złomu nietypowego.

 

Jak widać temat długi jak rzeka, i można by o tym pisać i pisać. Może się coś kiedyś zmieni w tej sprawie na dobre, bo jak narazie to z roku na rok wcale lepiej nie jest...

Link to comment
Share on other sites

No niestety nie odrestauruja fortu bez jego adaptaci bo to by nei miało sensu ;/ jakby chociaż ogrodzili teren, wyremontowai fort i pobierali zylona od wstepu. I jakieś karnety dla ASG'owców
Link to comment
Share on other sites

i tu sie zgadzam , przecież nie musi być tam żadnych wielkich bajerów :roll: aby ludzi to zachęcało , wystarczyłoby naszemu "kochanemu" urzędowi dać jakąś farbę, beton (cement) dla jakiejś firmy i niech zrobi to według pierwotnych planów..... to moje zdanie 8)
Link to comment
Share on other sites

:idea: Myśle że najpierw trzeba by je odrestaurować (nie wszystkie naraz oczywiście), teren wokół nich uprzątnąc, można również ogrodzić. Co do pobierania opłat, to owszem ale do tego jeszcze by się przydało je wypromować jako atrakcję turystyczną. Myślę, że wtedy wiecej osób by je odwiedzało. Poza tym większośc mieszkańców Krakowa nie ma pojęcia, że jakiekolwiek forty się tutaj znajdują, wiec należało by ludzi uświadomić. Ceny niekoniecznie takie jak w Wieliczce ;) zeby nie odstraszać.

 

ps. A co do grup ASG i paintball'owców to w pewnym stopniu niszczą forty :evil:

Link to comment
Share on other sites

Guest Lukasz

Miro tyle że co do ASG czy Paintball to powiedz mi, w jaki sposób oni niszczą forty? Poza tym iż Prokocim jest dość mocno "rozdeptany" to z tym się zgodzę ale...? kulki BB 6mm nie robią szkód murom, farba po dwóch, trzech burzach schodzi bez śladu, same kulki się rozpuszczają, nie widziałem jeszcze (a wiele razy) byłem, aby ktoś z grup ASG niszczył w sposób widoczny jakikolwiek fort. poza tonami kompozytu w postaci białych kulek to... Chyba że trafi się debil i zamiast zabrać ze sobą to zostawi worek po BB.

 

jeśli masz jakieś konkretne przykłady to napisz. Może coś sie poruszy na forum ASG i zostanie na to zwrócona uwaga sobotnich i niedzielnych użytkowników F50

 

Jak już wcześniej pisałem o "dewastacji" miałem właśnie na myśli "rozdeptanie" fortu. Ale chyba lepsze to niż wyrywanie metalowych fragmentów, czy "graficenie" ścian łaciną podwórkową

Link to comment
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now
 Share


×
×
  • Create New...