Jump to content

Fort 41a Mydlniki


fortyck
 Share

Recommended Posts

To ogromne ludzkie nieszczęście, ale i ogromna bezmyślność z tym eksperymentem z modelem rakiety.

 

Kto zezwolił na zorganizowanie czegoś takiego i do tego pewnie niezabezpieczono na czas testu odpowiednio terenu - czyżby samowolka?

 

Nietrudno wyobrazić co by się stało gdyby ktoś jeszcze znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie podczas tego lotu modelu rakiety...

 

Od takich eksperymentów są poligony wojskowe, a nie obiekt wpisany do rejestru zabytków.

Link to comment
Share on other sites

Guest Piter

Jakie tam zezwolenie... poszli sobie w ustronne miejsce i eksperymentowali,

no i nie wyszlo... szkoda chlopa !!! Ja sam o malo nie zabilem sie, wlasnorecznie

zmajstrowana katapulta jak mialem 10 czy 12 lat. Kamien uderzyl mnie w czolo

i bylo sporo krwi - szczescie ze w oko nie dostalem !!!

No ale ja bylem dzieckiem, a to byli ludzie dorosli ...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Po ładnych kilku latach od ostatniego postu, temat powraca... choć w innym wymiarze nieszczęścia.

 

Pewien osobnik wpadł do... studni fortecznej Fortu Mydlniki...

 

Niestety chyba nie wyszedł stamtąd o własnych siłach: straż pożarna i pogotowie potrzebne były.

 

 

Na przyszłość będzie wiedział gdzie i w jakich okolicznościach nie wchodzić :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

:arrow: Niewiem jak wygląda studnia w tym forcie, ale np. ta, której zdjęcie zrobilem w Forcie 52a Łapianka, też jest "łatwo dostępna" Nie dość że w ciemnym pomieszczeniu wewnątrz fortu, to jeszcze nie jest obmurowana, tak jak druga (która zresztą jest zasypana) w dalszej cześci fortu. Otwór jej jest równo z podłogą, więc łatwo do niej wpaść, a dość głeboka jest, i połamać się można zdrowo wpadając, a nawet zabić. No i kwestia wezwania pomocy, w co wątpię aby ktoś tam kogoś usłyszał.

 

:arrow: Co do wypadku w Forcie Mydlniki, to ciężko coś stwierdzić, tym bardziej że mało informacji na ten temat było, ale jako że jest to miejsce raczej "odludne" to myśle że były tam co najmniej 2 osoby, ale to tylko przypuszczenia. Jedna osoba wpadła do studni, z niewyjaśnionych przyczyn, a druga wezwała pomoc, ale jak było naprawdę tego niewiadomo :roll:

Link to comment
Share on other sites

myślę ze się upili i jeden z nich się potkną , albo siedział na obmurowaniu i sie przechylił ..... dalsza część wiadoma :mrgreen: a ten co stał obok sięgną po komórkę lub poszedł na okoliczne działki i komuś powiedział a wtedy ten ktoś zadzwonił na pogotowie i straż.

 

Trochę to skomplikowane :roll: :roll: :roll:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
Z jednej strony to bezpiecznie teraz :> ;) , a z drugiej :shock: to jak by nie było trochę zniekształcili i zepsuli oryginał :( :/ mam mieszane odczucia tego co zobaczyłem (można to było jakoś inaczej zrobić, a nie tak po najniższej linii oporu :? ) Tak wygląda moje zdanie...
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
MRu, z Mydlnik Fort 41 A dla jasności :D Ja byłem we wrześniu i ta fotka z tego dnia w którym byłem(a właściwie byliśmy w trójkę)pochodzi :> Jak nie wierzysz to masz szanse jeszcze to sprawdzić ;) (mamy już pażdziernik może teraz się coś znowu"zmieniło")
Link to comment
Share on other sites

O nie ! To jawna dewastacja zalać taką oryginalną studnię betonem . Mam w piatek trochę czasu i z samej siekawości sie wybiorę . Nie wiem czy widzieliscie , ale w głębi , w schronie pogotowia na wschodniej stronie zachowała sie jeszcze jakaś tablica ... bóg wie co na niej pisze , bo pordzewiała staruszka XD
Link to comment
Share on other sites

postanowiłam . pojade tylko się trochę cykam włazić w bebechy . Tak jest strasznie ponuro ( w dodatko koleś co sie zabił ) I DZIWNE ECHO I SZUMY . BRRRRRRRRRR . Ale damy radee . Jak zrobie w poniedziałek powinnam dać coś znać . :lol:
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Byłam w 41a . Bałam się kureńsko ale wlazłam do schronu pogotowia a tu co ... tabliczkę wcięło . Jeśli ktoś chce , znam strone na której jest zdjęcie z tą tablicą . Studnia , rzeczywiście zalane betonem , wkoło fortu resztki taśmy zabezpieczajacej jakiej używa policja , ale za to komin wentylacyjny nad studnią odetkali , dzięki czemu powstała taka fajna poświata i wszystko wygląca jak stół i lampa . Wnętrze posprzątane ! Niestety znalazłam jakieś dziwne resztki wosku , co moze sugerować że fort ponownie stał się miejscem satanistycznych czarnych mszy . Zdjęcia dostępne będą na stronie , której adres wkrótce podam . :mrgreen:

 

W dodatku , wracając do domu wałami RUdawy , znalazłam prawdopodobne miejsce , w którym stała " zaginiona" bateria uzupęłniająca ogień fortu Mydlniki . Zdjęcie , zrobione z oddali . :twisted:

Link to comment
Share on other sites

ej a jak mnie nakapało ostatnio wosku ze świeczki na dywan podczas imprezy to też oznacza, że czciliśmy Baphometa, Azazela, Sammaela, Mammona i innych pandemonicznych demonów demonologii demonizmu ?

 

 

a co do "Barwy" to chyba na Lasówce... bo jakoś o Mydlnikach nie słyszałem...

Link to comment
Share on other sites

O jezuuu! Niewybaczalny bład . Ni chce sie tłumaczyć , ale w tym momencie oglądałam zdjecia z Lasówki stąd ta gafa . Wkrótce wprowadze sporstowanie .

 

________________________________________________________________________

 

Myśle że w twoim domu nie był to krąg :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Kila fot poglądowych na fort oraz nie daleki mu schron amunicji

 

http://lh5.ggpht.com/_ZK1sM8U4JDI/Sjggy0MNHmI/AAAAAAAACzc/F1lHTlDmCu4/s800/PICT0004.JPG

 

http://lh6.ggpht.com/_ZK1sM8U4JDI/Sjgg0EYNzZI/AAAAAAAACzg/aLNcA2WElUo/s800/PICT0006.JPG

 

feralna studnia

http://lh5.ggpht.com/_ZK1sM8U4JDI/Sjgg05VBskI/AAAAAAAACzk/_M0x25EhoF4/s800/PICT0007.JPG

 

http://lh5.ggpht.com/_ZK1sM8U4JDI/Sjgg2_wZYDI/AAAAAAAACzs/coIv0ouTgNE/s800/PICT0009.JPG

 

http://lh4.ggpht.com/_ZK1sM8U4JDI/Sjgg3ZzGCoI/AAAAAAAACzw/A409RnTLeBc/s800/PICT0012.JPG

 

i schron

http://lh3.ggpht.com/_ZK1sM8U4JDI/Sjgg4dJB2MI/AAAAAAAACz0/Y9mvL8jfbbY/s800/PICT0021.JPG

 

Schron oczywiście zamknięty, w forcie burdel jak nie wiem co, dodatkowo się po sobocie wzbogacił o kolorowe plamy dzięki ludziom bawiącym się w wojnę ...

 

I tak BTW to cześć Wszystkim :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Zaglądnąłem wczoraj do tego fortu. W okolicach (na zapolu) generalne porządki polegające na wycięciu znacznej ilości chaszczorów.

 

Do zamurowanej studni ktoś się chyba próbował dobierać łomem bo mocno obtłuczona po poboku. Dzięki tym pracom widac, że studnia jest zabezpieczona w ten sposób, że najpierw zaczopowano ją drewnianym szalunkiem, a następnie wylano betonową "czapkę".

czy ktoś sie orientuje do czego służyło zagłebienie (kolejna studnia?) w głębi fortu na środku pomieszczenia - obecnie praktycznie po brzegi zasypane śmieciami?

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Fort 41a był pierwszym fortem z jakim miałem styczność, będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej przy ul. Katowickiej. Był to schyłek lat 80-ych. Wyrywałem się tam czasem z kolegami po szkole, fort oddalony był o niecałe 2km. Wycieczka ta była wtenczas dla mnie czymś fantastycznym. Szliśmy wąską, cichą i spokojną ulicą do "pierwszego fortu" (schronu aminicji) przy źródełku by skręcić przy nim i iść dalej działkami (nie pamiętam już dokładnie jak) i polnymi drogami pod owy fort na górce (41a). Teren wejścia zawsze robił na nas wrażenie czegoś niepokojącego, opalone i popisane ściany, ślady ogniska, potłuczone szkło, wszystko dookoła (oprócz fortu) zarośnięte. Wchodziło się do środka fortu, gdzie stała omurowana studnia przykryta jakąś siatką by nie wpaść. Wrzucalismy tam kamyki by sprawdzić czy głęboko polecą. Potem chodzilismy po stropie. Nigdy nie spotkalismy tam nikogo. Miło wspominam te chwile, kiedy w przeciwieństwie do innych dzieciaków z miasta mogłem zaznać w tej podmiejskiej okolicy smaku przyrody, historii (sama szkoła była chyba z 1936r) i militaryzmu (poligon był rzut beretem, zakradaliśmy się tam). Uwielbienie do tych wszystkich trzech rzeczy pozostało mi po dziś dzień.

Sorry, że mało na temat ale miałem ochotę podzielić się tym sentymentem z Wami :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 1 year later...

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...